„Rzeczywistość przychodzi i odchodzi, i nie jest zbyt interesująca” – o „Pierwszym bandziorze” Mirandy July

Podobno nie powinno się oceniać książki po okładce. Jednak Pierwszy bandzior już w tej kwestii pokazuje swój charakter. Prosta, matowa czerń połączona z agresywnym różem; w środku szlaczek, od którego można dostać oczopląsu i dwie ikony, które wydają się wybrane przypadkowo, ale po zakończeniu lektury zdecydowanie należy docenić tę mozaikę. ZWYKŁA BOHATERKA Miranda July zaczyna…

Dlaczego Tamte dni, tamte noce (Call me by your name) podwójnie mnie nie zachwyciły

Tytuł Tamte dni, tamte noce (Call me by your name) powraca do mnie z wielu stron. Widywałam okładkę, gdy przeglądałam repertuar kina, widzę znajome twarze wchodząc na Facebooka czy Instagrama. Także na blogach pojawiają się recenzje, zachęty i zachwyty. Nic więc dziwnego, że w końcu i ja uległam i postanowiłam obejrzeć film. Mam jednak taką…

Współczesna „Zbrodnia i kara”, czyli recenzja: „Tekst”, Dmitry Glukhovsky

Są ludzie po których coś zostaje, i są ludzie, po których nie zostaje nic. Jeśli ktoś zapyta mnie, o czym opowiada ta książka – nie będę umiała jednoznacznie stwierdzić. Z pewnością można powiedzieć, że jest to historia człowieka skrzywdzonego i ukaranego bezpodstawnie, a także o jego zemście. Jest to też w pewnym sensie opis popełnionej…

Marta Hennig, Codziennie fit- recenzja książki

Hejka! Dziś wpis z trochę innej kategorii, bo zamiast pogadanek o studiach będzie recenzja książki „Codziennie fit” autorstwa Marty Hennig. Marta prowadzi dwa blogi: Marta Pisze i Codziennie fit. Czytam ją już od dłuższego czasu, więc gdy tylko usłyszałam, że będzie książka, wiedziałam, że trzeba ją nabyć 😀 (znajdziecie ją na stronie wydawnictwa Publicat –…