„Rzeczywistość przychodzi i odchodzi, i nie jest zbyt interesująca” – o „Pierwszym bandziorze” Mirandy July

Podobno nie powinno się oceniać książki po okładce. Jednak Pierwszy bandzior już w tej kwestii pokazuje swój charakter. Prosta, matowa czerń połączona z agresywnym różem; w środku szlaczek, od którego można dostać oczopląsu i dwie ikony, które wydają się wybrane przypadkowo, ale po zakończeniu lektury zdecydowanie należy docenić tę mozaikę. ZWYKŁA BOHATERKA Miranda July zaczyna…