Hej! Ostatnio robiłam trochę więcej niż zazwyczaj i organizm w końcu się zbuntował – obudziłam się dziś z bólem gardła i właściwie wszystkiego 😀 Dlatego pozwoliłam sobie, by ten dzień był spokojniejszy, bez żadnych konkretnych planów. Na szczęście zebrałam się w sobie, by w końcu stworzyć dla Was wpis z moimi pomysłami na lunchboxy, które możecie zabrać do szkoły/pracy, na uczelnię, czy gdzie tam potrzebujecie.

W tym semestrze w porze obiadowej często jestem właśnie na uczelni, a jako że nie chcę jadać na stołówce czy gdzieś na mieście, zwyczajnie zabieram ze sobą z domu pojemniki wypakowane pysznym jedzeniem 🙂 Dziś mam dla Was cztery propozycje, które robi się względnie szybko, są smaczne i zdrowe.

1. Kurczak z sałatą, kaszą i warzywami

Składniki:

  • pierś z kurczaka
  • kasza bulgur/pęczak lub inna ulubiona
  • sałata lodowa
  • pomidor, ogórek,papryka czy inne dowolne warzywa

    Wykonanie:

Kurczaka kroimy w większą kostkę i podsmażamy na patelni. Nie napisałam, ile użyć go dokładnie, bo to już raczej zależy od preferencji. Ja zazwyczaj daję około 100g. Dosypuję do niego ulubione przyprawy, takie, na jakie akurat tego dnia mam ochotę. Zazwyczaj jest to przyprawa go gyrosa bądź słodka papryka.
Po usmażeniu kurczak powinien chwilę przestygnąć, a w międzyczasie można ugotować kaszę. I tutaj ponownie, do wyboru, do koloru. U mnie najczęściej jest to pęczak lub bulgur.
Urywam kawałki sałaty i myję ją. Tak samo umyty pomidor lub inne warzywa kroję w sporą kostkę. Wszystko razem łączę i gotowe :). Jak ktoś lubi to można zrobić jeszcze sos, np. czosnkowy, ale gdy przygotujecie taki posiłek wieczorem i zjecie go następnego dnia to smaki naprawdę cudownie się połączą, a dzięki pomidorowi nie ma szans, by było to suche.

 

2. Kasza bulgur z hummusem i dodatkami

To danie powstało, gdy musiałam wykombinować na następny dzień coś z tego, co miałam w lodówce.

Składniki:

  • kasza bulgur
  • hummus (u mnie zazwyczaj paprykowy lub pomidorowy)
  • czarne oliwki (opcjonalnie)
  • ser feta (opcjonalnie)

    Wykonanie:

    Gotujemy kaszę wedle wskazówek na opakowaniu. Następnie przelewamy ją zimną wodą, dodajemy trochę hummusu (najlepiej mieszać na bieżąco i próbować). I teraz według uznania, można dać czarne oliwki, ser feta pokrojony w kostkę lub cokolwiek, co Wam przyjdzie do głowy i będzie pasować. Proste, mega szybkie i całkiem zdrowe.

    3. Sałatka makaronowa z suszonymi pomidorami i oliwkami

    Składniki:

  • sałata lodowa
  • makaron kokardki bądź rurki (u mnie pełnoziarnisty)
  • suszone pomidory
  • czarne oliwki

    Wykonanie:

Gotujemy makaron (ok. 100 g) i odcedzamy go. Sałatę myjemy, rwiemy na kawałki. Suszone pomidory kroimy w paski lub jak nam wygodniej, oliwki kroimy w krążki i wszystko ze sobą łączymy. Raczej nie potrzeba tego dodatkowo doprawiać. Jeśli pomidory mieliśmy w oleju, to można dodać go odrobinę, jeśli były bez niego to jednak potrzebna będzie jakaś oliwa i wtedy trochę przypraw.

4. Kotlety z kalafiora

Składniki:

  • kalafior
  • sól, pieprz
  • inne przyprawy, np. curry (opcjonalnie)

    Wykonanie:

Połowę kalafiora gotujemy do miękkości, drugą połowę ścieramy na tarce. Dodajemy do tego tę ugotowaną część, którą uprzednio należy zgnieść widelcem lub blenderem, jeśli zależy nam na tym, żeby kotleciki były w miarę gładkie. Wszystko mieszamy, dodajemy sól i pieprz, a jeśli mamy ochotę to także inne przyprawy (można poeksperymentować, curry fajnie pasuje, może jakaś kurkuma, słodka papryka).
Formujemy kotleciki, najlepiej dość płaskie, jak widać na zdjęciu (przy okazji należy je odcisnąć z nadmiaru wody, bo inaczej będą się rozpadać). Pieczemy w 190 stopniach około pół godziny, na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pod koniec można nieco zwiększyć temperaturę i potrzymać chwilę dłużej, wtedy będą fajnie spieczone.

Najpyszniejsze są oczywiście na ciepło, ale ostudzone też dają radę. To, co widzicie na zdjęciu to jest raczej połowa porcji, ale danie ma naprawdę mało kalorii.

 

To kilka z moich propozycji, które wykonuję najczęściej. Myślę, że z czasem pojawi się druga część wpisu, więc wyczekujcie 🙂

Mam nadzieję, że przepisy się spodobały i spróbujecie sami wykonać któryś z nich. Jeśli tak, koniecznie podzielcie się tym ze mną! Można tutaj, w komentarzu na facebooku lub na instagramie (#mementozycie).

Do następnego!

 

One thought on “Szybkie i zdrowe lunchboxy do szkoły/pracy, na uczelnię”

  1. Ja ostatnio w sumie jem tylko niezdrowe rzeczy na mieście… A z lunchboxów najbardziej lubię tego z kurczakiem! :3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *