Są ludzie po których coś zostaje, i są ludzie, po których nie zostaje nic.

Jeśli ktoś zapyta mnie, o czym opowiada ta książka – nie będę umiała jednoznacznie stwierdzić. Z pewnością można powiedzieć, że jest to historia człowieka skrzywdzonego i ukaranego bezpodstawnie, a także o jego zemście. Jest to też w pewnym sensie opis popełnionej zbrodni i oczekiwania na karę, a co za tym idzie – wszelkich zmian i dylematów zachodzących w człowieku. Jednak za tym wszystkim kryje się dużo więcej, a przekaz, który możemy z tej książki wyciągnąć, jest sporą lekcją życiową.

Ilja Goriunov to młody człowiek, który czuje niesprawiedliwość i chęć zemsty, w którego życiu wiele rzeczy potoczyło się inaczej, niż powinno. Przez większość trwania powieści to właśnie on – i iPhone – są głównymi bohaterami. Duża część historii odgrywa się w pamięci tego małego urządzenia, za pomocą którego Ilja odkrywa i dopasowuje kawałki historii czyjegoś życia.

Myślisz, że pamiętasz swoją przeszłość, a w rzeczywistości pamiętasz zdjęcia, które i tak są zapisane w komórce.

„Tekst”  pokazuje, jak bardzo dzisiejszy świat uzależniony jest od smartfonów, ale nie robi tego w sposób ograniczony i oczywisty. Zawiłe relacje międzyludzkie, fakt, jak łatwo można uspokoić człowieka jednym smsem z uśmiechającą się buźką (nawet jeśli jego autor przeżywa w danej chwili załamanie nerwowe), życie kreujące się na naszych oczach na podstawie zdjęć i filmów – to właśnie znajdziemy w tej książce.

Poza tym dzieło Glukhovsky’ego jest dla mnie współczesną „Zbrodnią i karą” – nawet jeśli nie chcieliście czytać tego w szkole, sugeruję, by sięgnąć po recenzowany tutaj tytuł. Szczególnie człowiek młody powinien wiele z tego wynieść, a przy tym wszystkim można zwyczajnie miło spędzić czas. „Tekst” jest bowiem napisany ładnym, literackim językiem, ale przy tym wcale nie skomplikowanym i trafiającym w samo sedno. Dla mnie lektura tej książki była miło spędzonym czasem, ale także swego rodzaju lekcją. Jeśli słyszeliście już o tym tytule i nadal się wahacie – ja polecam i uważam, że po „Tekst” warto sięgnąć.

A może ktoś z Was już czytał? Podzielcie się wrażeniami!

Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi postami, warto polubić mnie na Facebooku i Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *