Ja wiem, że długo mnie tu ostatnio nie było. Przez cały ten czas tworzył się jeden wpis, który wciąż nie daje mi spokoju i nie mogę przez niego przebrnąć. Strasznie jednak męczyło mnie to, że na blogu cisza, dlatego zmieniłam trochę plany. Dziś pojawi się podsumowanie moich wakacyjnych planów – bo przecież właśnie zaczął się październik, a co za tym idzie: studia. Kto się cieszy? 😀

1. Wziąć udział przynajmniej w jednym konkursie literackim 

Udało się! Opowiadanie zostało ostatecznie dopieszczone, posłuchałam kilku rad, chociaż początkowo nie zgadzałam się z nimi. Ostatecznie widzę, że wyszło mi to na dobre i jestem dumna z tego, co udało mi się stworzyć. Nie wiem, czy zostanie to wyróżnione i nagrodzone, ale to jest mniej ważne. Cieszę się, że znalazłam w sobie tyle samozaparcia, by pracować tak długo nad jednym opowiadaniem – wcześniej było o to ciężko.

2. Napisać pierwszą, wstępną wersję mojej powieści

Pozostawię to bez komentarza.
Wystarczyło kilka dni przerwy i powrót do powieści okazał się już niemal niemożliwy. Jeśli ja to kiedyś napiszę i będę z tego zadowolona – zażądam pomnika na swoją cześć. Ciągłe powracanie do tego naprawdę mnie już męczy.

3. Ćwiczyć programowanie

Programowanie to ja sobie teraz poćwiczę, bo się studia zaczęły. We wrześniu już odpuściłam.

4. Pobawić się w budowanie robotów

Tego punktu jest mi chyba najbardziej żal. Niby kombinowałam coś z elektroniką, kupiłam książkę, przeglądałam ją. Ale nie o to mi chodziło – chciałabym widzieć jakieś konkretne efekty, których – niestety – brak.

5. Publikować na blogu regularnie

Ta końcówka września mi trochę nie wyszła. Poza tym – jest chyba nie najgorzej. Mam nadzieję, że i tym razem sprawdzi się fakt, że im więcej ma się do roboty, tym bardziej produktywnym się jest.

Myślę nad tym, by kupić jakiegoś małego laptopa do torebki i zabierać go na uczelnię. Ten mój jest wielki i nie zawsze chce mi się go ze sobą targać. A w przerwach między kolejnymi zajęciami mogłabym pisać.

Wakacje się już skończyły i jest mi żal tylko trochę. Lubię jesień, dla mnie powrót do szkoły/na uczelnię jest trochę takim nowym początkiem. Poza tym myślę już o świętach i to mnie wprawia w świetny nastrój. Wszędzie robi się tak jakoś przytulniej, można w końcu nosić te grube swetry i szaliki. Jest dobrze 🙂

A Wam jak minęły wakacje? Może ten tydzień jest Waszym pierwszym na studiach? Koniecznie wejdźcie w zakładkę „Studia”  – na pewno znajdziecie coś tam dla siebie.

Jeżeli jesteście zainteresowani to można również przeczytać podsumowanie lipca i sierpnia.

Poza tym zachęcam do obserwowania mnie na Facebooku i Instagramie – można podpatrzeć tam nieco więcej mojego prywatnego życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *