Planujesz właśnie podróż do Kijowa i zastanawiasz się, co warto wiedzieć o tym mieście przed wyjazdem? Tutaj znajdziesz kilka spostrzeżeń z mojej podróży.

Miasto jest słabo przygotowane na turystów

W ostatnim czasie Ukraina jest dość mocno oblegana przez turystów. Przyjęło się, że to miejsce, w którym nawet dla Polaków wszystko jest śmiesznie tanie (o tym przeczytasz niżej). Dlatego wydawać by się mogło, że te szczególnie oblegane miejsca będą dobrze przystosowane do obcokrajowców, tak, by jeszcze bardziej ich przyciągać.

Tymczasem wiele atrakcji w Kijowie jest dość słabo oznaczonych. Czasami nie wiadomo, jak gdzieś dojść, nawet gdy jest się już całkiem blisko tego miejsca.

Co dziwne, w Muzeum Czarnobyla nie było prawie w ogóle informacji po angielsku. To naprawdę zaskakujące, bo przecież jest to często odwiedzane przez turystów miejsce.

Kobieta z plecakiem, turysta.

I don’t speak English…

Narzekamy na poziom angielskiego czy innych języków obcych w naszym kraju, a tymczasem w Kijowie bardzo niewiele osób potrafi powiedzieć cokolwiek po angielsku!

Podczas naszej podróży w kwietniu zwiedzałyśmy sporo dziwnych rzeczy, często nie mając żadnej mapy ani dostępu do Internetu. Siłą rzeczy pozostawało nam pytać o drogę ludzi.

Sporym zaskoczeniem było to, że tak niewielu umiało nam odpowiedzieć, chociażby totalnie łamanym angielskim + celowo pytałyśmy młodych ludzi.

Wyszło na to, że z większością osób prościej było dogadać się po polsku. Tzn my po polsku, oni po ukraińsku. 😀

Ciekawostka: zazwyczaj ludzie po kilku pierwszych słowach poznawali, że jesteśmy z Polski. Ale kilka razy zostałyśmy pomylone z Francuzkami, co mnie totalnie śmieszy i dziwi jednocześnie.

Czy Kijów jest tani?

Przygotowując się do wyjazdu do Kijowa czytałam tekst Ani z bloga Aniamaluje. Miałam w głowie kilka cen, które ona tam podawała (z 2018 roku), a okazało się, że przez ten rok sporo się zmieniło.

Tak czy siak Kijów dla Polaków wciąż jest tani, ale np. bilety na marszrutkę czy metro z 4 UAH podskoczyły do 8 UAH.

Ceny jedzenia w Pyzatej Chacie były trochę niższe od tego, co można dostać u nas w podobnych miejscach. W markecie (Silpo) było różnie: niektóre produkty były znacznie droższe niż w Polsce, inne kosztowały mniej więcej tak samo, a jeszcze inne można było dostać za grosze.

Biały kubek z kawą leżący na stole.

Nie mogę jednak nie wspomnieć o pysznej i taniej kawie, którą można było dostać niemal wszędzie. Kawiarnie w Polsce to zazwyczaj ruletka. W większości miejsc kawa jest zazwyczaj w porządku, ale dupy nie urywa. Wszyscy też wiemy, jakie mniej więcej ceny obowiązują za np. dużą latte.

Tymczasem pierwsza kawa w Kijowie była niesamowita. Kosztowała chyba 5 zł (może 7?) i była lepsza, niż większość kaw jakie kiedykolwiek wypiłam w Polsce.

Później okazało się, że to nie przypadek, bo na kilka wypróbowanych w Kijowie kaw, tylko jedna smakowała mi średnio. Ceny zazwyczaj oscylowały w okolicy 6 zł (za duże latte).

Można więc powiedzieć, że kawa w Kijowie jest tania, ale ja skłaniałabym się raczej ku przekonaniu, że to z cenami w Polsce jest coś nie tak.

Nie daj się oszukać – co warto wiedzieć o Kijowie

Zgodzę się, że ceny za niektóre atrakcje w Kijowie były śmiesznie niskie (np. opera). Z drugiej strony bardzo zaskoczyło mnie, ile kosztują tam ubrania. I nie mówię tutaj o fancy galeriach w centrum, a o zwykłych bazarkach na obrzeżach miasta.

Łatwo można było domyślić się, że w tych miejscach zakupy robi ta mniej zamożna część Kijowa. Tymczasem zwykłe bluzki kosztowały tam powyżej 60 zł, a brzydkie dresowe spodnie nawet 100 zł. 😮

Przyznam, że to był trochę szok.

Ale nie o tym teraz chciałam pisać…

Półka z napojami w supermarkecie

S. chciała kupić sobie typową ukraińską, haftowaną bluzkę. Mnie też bardzo się one spodobały, ale gdy w pierwszym sklepie zapytałyśmy o cenę…

Taka bluzka kosztowała 3000 UAH, czyli około 500 zł. Dodatkowo pani była bardzo niemiła, więc zakupu nie dokonałyśmy. Pytałyśmy jednak o cenę w innych miejscach i w większości nie przekraczała ona 1200 UAH (były też takie po 700 UAH).

Opowiadam wam tę historię po to, żebyście po prostu uważali i nie kupowali czegoś pochopnie. Zupełnie inaczej wygląda to, gdy do produktu jest doczepiona cena, a inaczej, gdy trzeba o nią zapytać sprzedawcę.

Kierowców w Kijowie nie obchodzi, że przechodzisz na pasach

Próba przejścia przez ulicę w Kijowie w miejscu, w którym nie ma świateł, to prawie jak próba samobójcza.

Kierowcy jeżdżą tam, jak chcą. Ograniczenia prędkości jakby ich nie dotyczyły, a fakt, że przed pasami stoi całkiem spora grupka ludzi jeszcze nie jest wystarczający do tego, żeby się zatrzymać.

Wystarczyło kilka dni w Kijowie, żeby przekonać się na własne oczy, jak bardzo nieostrożni są tamtejsi kierowcy. Kobieta, skręcając, potrąciła rowerzystę, który oczywiście jechał prawidłowo i miał pierwszeństwo.

W dodatku prawie w ogóle nie widać tam policji/straży miejskiej. Myślę sobie, że gdy jeszcze mieszkałam we Wrocławiu, to w centrum non stop słychać było, jak coś jedzie na sygnale.

Piesi przechodzący przez pasy

A w Kijowie słyszałam to chyba tylko raz i UWAGA! Ten raz był wtedy, gdy samochód policyjny nie mógł wyjechać z podporządkowanej. Policjanci włączyli sobie sygnał, a gdy samochody im ustąpiły, to sygnał został wyłączony…

Co warto wiedzieć przed wyjazdem do Kijowa? To, że rozkłady jazdy nie są Ci potrzebne do szczęścia

Jeżeli chcesz w Kijowie poruszać się środkiem komunikacji innym niż metro, to musisz liczyć na to, że akurat coś podjedzie i dodatkowo będzie się zatrzymywało w Twoim miejscu docelowym.

Na przystankach raczej nie spotkasz się z czymś takim jak rozkład jazdy. Jeżeli nie wiesz, w którym kierunku masz jechać, to z autobusu/marszrutki też się tego nie dowiesz.

Ale jedno trzeba przyznać: nie będziesz musiał czekać na przystanku zbyt długo. Komunikacja miejska jest w Kijowie bardzo sprawna. Dodatkowo Google całkiem dobrze podpowiada trasę i pod względem wyboru środka transportu zazwyczaj można mu zaufać.

Jesteś ciekawy, co jeszcze warto wiedzieć przed podróżą do Kijowa? Możesz przeczytać moją relację z pobytu w tym mieście. Wystarczy, że klikniesz TUTAJ.

W tekście znajdziesz nietypowe miejsca i atrakcje, które warto zobaczyć w Kijowie. Daj znać, czy byłeś już w tym mieście i czy zgadzasz się z moimi przemyśleniami. A może Twoją uwagę przykuło jeszcze coś innego?

Ściskam!

Angelika

2 thoughts on “Kijów – co warto wiedzieć przed wyjazdem?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *