Jeżeli trafiłeś tutaj, szukając podanych na tacy sposobów na to, jak wytrwać w postanowieniach noworocznych, to jesteś w dobrym miejscu. Dostaniesz ode mnie konkretną listę kroków, które wystarczy wykonać, aby wszystkie Twoje marzenia – nawet te przekładane z roku na rok – w końcu się spełniły. Gotowy?

Zewsząd słyszy się głosy, że postanowienia noworoczne są „przereklamowane”. Co to znaczy? Chyba nietrudno będzie przypomnieć sobie wszystkie te cele, które przekładaliśmy z roku na rok, obiecując sobie, że tym razem się uda. Zresztą daleko nie trzeba szukać – w ciągu ostatnich kilku dni na moim blogu zdecydowanie wzrosły kliknięcia w takie teksty jak te o poście dr Dąbrowskiej (klik i klik), o nauce programowania (klik) czy o tym, jak przestać marnować czas (klik).

Ja jednak bardzo lubię wykorzystać koniec roku na podsumowanie tego, co udało mi się zrobić i zaplanowanie tego, co chciałabym uzyskać w ciągu kolejnych 12 miesięcy. No właśnie… Czyli od czego zacząć?

1. PODSUMUJ MIJAJĄCY ROK

Jak wiele razy słyszałeś, że człowiek uczy się na własnych błędach? A jak często faktycznie stosujesz się do tego? Pierwszym punktem, który pomoże Ci wytrwać w postanowieniach noworocznych, powinno być podsumowanie tych 12 miesięcy, które właśnie minęły. Żyjąc z dnia na dzień, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile udaje nam się osiągnąć, albo wręcz przeciwnie – jak wiele czasu marnujemy, wciąż przekładając wszystko na później.

Moja rada jest taka – weź kartkę i długopis, a później zacznij notować wszystkie te rzeczy, które ostatnio udało Ci się osiągnąć, ale też to, czego nie zrobiłeś i po prostu te ważne sytuacje, które wydarzyły się w Twoim życiu. Być może znajdą się tam sukcesy z projektów, które ciągnęły się przez długie lata – to też warto uwzględnić i wyciągnąć wnioski.

2. CO TAK NAPRAWDĘ CHCESZ OSIĄGNĄĆ?

Dlaczego tak wielu z nas w swoich postanowieniach noworocznych twierdzi, że chce schudnąć? Dlaczego chcemy rzucić nałóg, napisać książkę, więcej podróżować? I kolejne pytanie – dlaczego tak często nic z tego nie wychodzi?

Odpowiedź jest prosta. Sama przyłapuję się na tym, że często stawiam sobie podobne cele, ale szybko je ignoruję i wracam do porządku dziennego. Chodzi o to, że to nie są moje prawdziwe pragnienia. To nie jest tak, że bez tego będę czuła, jakby brakowało mi powietrza. To są cele, które miło byłoby spełnić, ale nie pragnę ich wystarczająco.

Być może właśnie to jest przyczyną tego, że nie potrafisz wytrwać w postanowieniach noworocznych. Co zrobić w takiej sytuacji? Warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań:

  • Co tak naprawdę chcę osiągnąć?
  • Czy mój cel jest mierzalny? Jeżeli tak, jakie konkretne rzeczy chcę zrealizować?
  • Dlaczego chcę osiągnąć właśnie to?
  • Jest to mój własny cel czy może powstał pod presją jakiejś osoby?
  • Czy rok jest wystarczającym czasem na osiągnięcie tego? A może wręcz przeciwnie – na efekty potrzeba tylko krótkiego okresu czasu i niepotrzebnie to rozciągam?

Możesz zadać sobie jeszcze mnóstwo innych pytań, ale ich głównym celem jest to, by zrozumieć, czego tak naprawdę się oczekuje. Nie chcemy robić czegoś, co narzucają nam inni. Nie chcemy też zabierać się za coś, w co nie wierzymy do końca. Oszukiwanie siebie samego nie ma sensu i prędzej czy później poczujemy frustrację, dążąc do czegoś, co nie jest naszym prawdziwym celem.

Nie gwarantuję, że te dwa kroki sprawią, że z pewnością będziesz w stanie wytrwać w postanowieniach noworocznych. Jednak wydaje mi się to dobrą podstawą. Jeżeli będziesz wierzyć w to, co robisz, to sukces powinien przyjść prędzej czy później. I nie będziesz wtedy każdego dnia szukać motywacji, zastanawiając się, co Ty tak właściwie robisz.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *