Październik zbliża się wielkimi krokami, a co za tym idzie… STUDIA! Kto się z tego powodu cieszy? 😀

Jeśli nie jest to dla Ciebie nowość i wiesz już, jak to wszystko wygląda, raczej nie czekasz z ekscytacją i niepewnością na 1 października. Natomiast jeżeli pierwszy raz idziesz na studia, niewątpliwie miesza się w Tobie wiele sprzecznych uczuć. W dzisiejszym wpisie podpowiem, jak te emocje trochę uspokoić i przygotować się psychicznie do tego, co czeka Cię w tym i kolejnych semestrach.

Porozmawiaj z rodzicami / starszymi znajomymi

Jeżeli miesza Ci się w głowie tylko kilka wyrażeń typu: kolokwium, sesja, laboratoria i tak właściwie nie wiesz, z czym to się je – popytaj znajomych osób, które już kiedyś przez to przechodziły. Co prawda nie jest to jakaś konieczność, bo wszystkiego dowiesz się z swoim czasie i taka wiedza przyjdzie naturalnie. Jednak dla własnego spokoju dobrze jest przynajmniej trochę orientować się w tym całym studenckim życiu.

Pewnie masz wśród rodziny lub znajomych kogoś, z kim możesz na ten temat porozmawiać. A jeśli nie, na facebooku jest kilka fajnych grup, na których znajdzie się ktoś, kto Ci wszystko wytłumaczy. Wiadomo  – co uczelnia to inne obyczaje. Niemniej dobrze jest popytać o to, co nie daje Ci spokoju i czego się obawiasz.

Jeśli znasz kogoś, kto studiuje/studiował na tym kierunku i uczelni, na które Ty się wybierasz, możesz zapytać nawet o szczegóły. Zawsze miło jest wiedzieć, jakich prowadzących unikać i czego można się spodziewać po konkretnych kursach 🙂

Zapoznaj się z opiniami o prowadzących i kursach

Ten punkt łączy się z poprzednim. I znów – nie musisz osobiście znać nikogo z kierunku, na który się wybierasz. Wystarczy zorientować się w grupach na facebooku lub poszukać jakiegoś nieoficjalnego forum danej uczelni 😉

Polecam zajrzeć sobie wcześniej do karty kursów na pierwszy semestr i zapoznać się z tym, co będzie na nich przerabiane. Jeśli jesteś ambitny i masz dużo wolnego czasu, możesz zacząć już zagłębiać się w dany temat; na pewno później będzie Ci łatwiej.

Jeżeli zamierzasz wypożyczyć/kupić podręczniki polecane w karcie wybranego kursu, warto już teraz zacząć o tym myśleć. Gdy tylko dostaniesz możliwość założenia konta w bibliotece, zrób to czym prędzej, bo zazwyczaj książek jest mało i szybko się rozchodzą. Niektórym nie przeszkadza nauka z pdfa, ale ja należę do tych osób, które zdecydowanie wolą mieć kartki przed sobą. Jeśli Ty też, bądź czujny 😀

Zapoznaj się z nowym miastem, uczelnią, komunikacją

Wiele osób na studia wyjeżdża do obcego miasta. Jest to świetne przeżycie, ale jednocześnie może być trochę stresujące. Dlatego jeżeli masz możliwość, warto wybrać się tam kilka dni przed 1 października. Po pierwsze, będziesz miał więcej czasu, by oswoić się z nowym otoczeniem. Po drugie – czemu nie zapoznać się z atrakcjami, które to miasto oferuje? Ja jestem we Wrocławiu od dwóch lat i przyznam szczerze, że prawie w ogóle go nie znam – w ciągu roku akademickiego jakoś zawsze brakuje na to czasu, w wakacje gdzieś się wyjeżdża. A przecież warto zostać turystą we własnym mieście 🙂

W momencie, gdy dowiesz się już, gdzie będziesz mieszkać przez najbliższy semestr, koniecznie sprawdź wszystkie możliwości dojazdu na uczelnię. Może zdarzyć się tak, że będziesz miał przystanek tramwajowy przed nosem, w dodatku z odjazdami co pięć minut. Niektórzy jednak będą skazani na przesiadki, albo będą mieli dwa autobusy w ciągu godziny. O to warto zadbać już w momencie szukania mieszkania, ale nie zawsze można sobie pozwolić na miejsce w centrum/blisko uczelni.

Moja rada jest taka: jeżeli wydaje Ci się, że będziesz miał beznadziejny dojazd z przesiadkami, przejdź się po okolicznych przystankach i posprawdzaj, czy stamtąd nie jedzie coś bezpośrednio. Czasami jest tak, że spod Twojego bloku nic nie podróżuje w dane miejsce, a już z przystanku dalej odjeżdża autobus, który może Cię tam zawieźć bezpośrednio.

Generalnie nie polecam przemieszczania się własnym autem, szczególnie w dużych miastach, bo zazwyczaj jest problem z miejscem parkingowym i można się wpakować w niezłe korki.

Dobrą opcją może być też rower, bo czasami szybciej dostaniesz się nim w wybrane miejsce niż jakąkolwiek komunikacją miejską. Dodatkowo możesz dzięki temu zaliczyć dzienną dawkę sportu i nie musisz się cisnąć w zatłoczonym tramwaju! Same plusy 😀

Udzielaj się na grupach studenckich, spróbuj już wcześniej kogoś poznać

Jeżeli wybierasz się na studia razem ze znajomą Ci już osobą – jesteś szczęściarzem. Zawsze będzie raźniej, wspólnie łatwiej jest znaleźć właściwą salę czy zrozumieć dany materiał. Nie każdy jednak znajdzie się w takiej sytuacji. Moja rada jest taka, by nie izolować się od innych studentów i spróbować już na początku poznać jak najwięcej osób. Pomyśl sobie tak: najprawdopodobniej nikt z osób na Twoim kierunku nie będzie Cię znał, więc masz w pewnym sensie „nowy start”. Możesz pokazać się od takiej strony, jaką chcesz, żeby inni widzieli 🙂

Czasami jeszcze przed faktycznym rozpoczęciem roku akademickiego robi się takie spotkania zapoznawcze. Nie rezygnuj z nich! Jeśli Ci się nie spodoba to po prostu wyjdziesz, ale możesz poznać tam ludzi, którzy będą towarzyszyć Ci przynajmniej przez najbliższe kilka lat 🙂

Musisz też wiedzieć, że mimo wszystko student drugiemu studentowi stara się pomóc. Właśnie na kierunkowych grupach na facebooku często można znaleźć pytania dotyczące jakiejś partii materiału lub konkretnego zadania. Jeśli więc już teraz martwisz się tym, że nie dasz sobie z czymś rady – przestań 🙂 Jeżeli naprawdę będzie Ci zależało, to jest mnóstwo sposobów, by czegoś się nauczyć, zrozumieć. Pamiętaj tylko, by dawać też coś od siebie – gdy widzisz, że ktoś potrzebuje pomocy, a Ty możesz jej udzielić, rób to śmiało.

Nie nastawiaj się na nic konkretnego

Ja dwa lata temu byłam naprawdę zachwycona tym, na jakim kierunku będę studiować (przypominam, automatyka i robotyka). Myślałam, że od razu zaczniemy się tego uczyć, że nie ma możliwości, by zajęcia mi się nie spodobały. Gdy zerkałam w kartę kursów, te nazwy wydawały mi się bardzo „kuszące”, nie mogłam się doczekać października.

No a gdy w końcu nadszedł, moją ekscytację zastąpiło wielkie rozczarowanie. Co tu ukrywać – na pierwszym semestrze miałam 3 kursy humanistyczne, z których nie wyniosłam nic. O, przepraszam, czasami gdy mam gorszy humor to przypominam sobie głębokie rozważania na filozofii o tym, skąd wiemy, że krzesło to krzesło, albo czy lepiej wjechać tramwajem w jedną osobę, czy w grupkę ludzi.

Ja wiem, że te kursy humanistyczne są gdzieś tam przez górę wymagane. Ale gdy się wrzuca trzy w pierwszym semestrze… To naprawdę może bardzo zniechęcić. Co jeszcze mnie rozczarowało? To, że niektóre ćwiczenia mieliśmy tylko co dwa tygodnie po 1,5 godziny. No, czego można się w takim czasie nauczyć?

Bardzo denerwowało mnie też to, że na jednych ćwiczeniach wyprzedzaliśmy materiał, który miał być przerabiany na wykładzie. Tym sposobem przychodziłam na zajęcia i musiałam mieć wiedzę z wykładu, który miał się odbyć dopiero za tydzień.

Słyszałam już wcześniej, że na studiach dzieją się różne cuda, ale jakoś nie chciałam w to wierzyć. Cóż, przekonałam się na własnej skórze 🙂 To, co tutaj wymieniłam to tylko wierzchołek góry lodowej. Studia rozczarowały mnie ogromnie, ale myślę, że to wszystko jest spotęgowane tym, że po prostu miałam duże nadzieje i oczekiwania. (Żeby nie było, za niektóre zajęcia czy prowadzących jestem w stanie powiedzieć, że czasami nawet te studia lubię.)

Dlatego najlepiej nie nastawiać się na nic konkretnego. Nie chodzi zresztą tylko o taką sytuację, jaką ja miałam. Wiele osób myśli, że studia to coś strasznego, przerażają ich prowadzący, zakres materiału. Często jednak okazuje się, że nie było powodu, by się bać.

 

Tyle moich rad na dzisiaj 🙂 Więcej o studiach na politechnice napisałam tutaj i tutaj (całą resztę na ten temat znajdziesz w zakładce „Studia”).

Przypominam, że można mnie śledzić na Facebooku i Instagramie.

5 thoughts on “Jak psychicznie przygotować się do studiów?”

  1. Tak jak pisałaś na fb, tematyka naszych wpisów jest zbliżona, każda z nas napisała o bardzo istotnych sprawach, Ty udzieliłaś rad, jak się przygotować psychicznie, ja praktycznie i co koniecznie warto mieć na studiach :). Wszystkie Twoje rady są bardzo przydatne, myślę, że studenci (zwłaszcza pierwszego roku) będą zadowoleni i wpis im się przyda. Warto zrobić wcześniej taki research, aby nie czuć się zagubionym na studiach ;).

  2. Fajny i przydatny „przewodnik” dla świeżych studentów. Ja studentką nie jestem i nie wiem czy będę. Jestem po technikum i mam zawód w reku. Aczkolwiek nie wiem czy studia są takie konieczne do osiągnięcia czegoś w życiu. Myślę, że chyba najbardziej przydatne byłyby w jakiś dziedzinach z wyższej póki; praca w korpo, medycyna, prawo itp. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *