Przed Tobą druga część tekstu z poradami, które pomogą Ci przetrwać pierwszy rok studiów. Poprzednią część znajdziesz tutaj:

6. Przez pierwszy rok studiów naucz się zarządzać pieniędzmi

Właśnie wprowadziłeś się do mieszkania studenckiego, albo po prostu do akademika. Prawdopodobnie dostajesz nieco większe kieszonkowe, bo musisz sam o siebie zadbać – kupić jedzenie, środki czystości i takie tam. Ale czujesz wolność! W końcu możesz sam o tym wszystkim decydować.

No właśnie. Wielu świeżo upieczonych studentów totalnie wariuje, gdy nagle dostaje od rodziców większe pieniądze. Nie bądź tym studentem – zacznij mądrze ogarniać budżet. Przelicz ile mniej więcej potrzebujesz miesięcznie na jedzenie, na kosmetyki, ksero i inne, w miarę stałe, wydatki. Staraj się zawsze mieć odłożone te pieniądze, najlepiej z zapasem, żebyś nie musiał być jedną z tych osób, która przez tydzień żywi się zupą pomidorową z paczki.

Pomyśl też o tym, czy nie warto byłoby sobie trochę dorobić. Jeżeli jesteś studentem politechniki, to prawdopodobnie masz taką przewagę, że dość dobrze znasz matematykę czy fizykę. Spróbuj ogłosić się z korepetycjami.

Pierwszy rok studiów. Student i tablica, matematyka. Profesor, nauczyciel. Memento życie

Lifehack: to, że jesteś studentem i nie masz w ogóle (albo mało) doświadczenia nie znaczy, że powinieneś się nisko wyceniać. Nie szalej ze stawką też w drugą stronę – po prostu przejrzyj inne ogłoszenia i ustaw się gdzieś po środku.

7. Zapoznaj się z odpowiednimi osobami

Dobra, wiem, jak to brzmi. Ale przyznaj się sam przed sobą, jak duży wpływ mają na Ciebie osoby, którymi się otaczasz. Równie dobrze może to być zły, jak i dobry wpływ – nam chodzi o to, by omijać ten pierwszy, a przyciągać ten drugi.

Zobacz, które osoby są naprawdę zajarane tym kierunkiem studiów, na którym jesteś. Podpatrz, kto umie coś więcej i zapytaj, czy nie chciałby Cię tego poduczyć. Oczywiście nie namawiam Cię do tworzenia relacji tylko ze względu na jakieś korzyści! Ale wsparcie – obustronne – pomoże Wam przetrwać pierwszy rok studiów.

8. Pierwszy rok na studiach przejdź bez poprawek

Pierwszy rok studiów potrafi być bardzo zwodniczy. Chodzisz sobie na zajęcia, jeszcze nie robicie nic bardzo trudnego i w ogóle jest wesoło i przyjemnie. Aż do pierwszego kolokwium czy sesji.

Napatrzyłam się na wiele osób, które podeszły do tego tak, jak w szkole średniej, czyli:

Bez spiny, są drugie terminy.

Problem w tym, że te drugie terminy na studiach już nie wyglądają tak różowo. W zależności od uczelni albo masz sesję poprawkową jakieś 2 tygodnie po właściwej, albo dopiero we wrześniu. Jeżeli warunkiem zaliczenia danego kursu nie był egzamin, a kolokwium, to czasami jest nawet tak, że nie ma drugiego terminu. Po prostu uwalasz cały przedmiot i musisz go robić od nowa w przyszłym roku.

Wydaje mi się, że nie potrzebujesz takiego stresu. O wiele przyjemniej jest zaliczyć wszystko w pierwszym, a jak się da, to nawet w zerowym terminie i mieć później spokój.

Uczeń piszący test, egzamin na pierwszym roku studiów na politechnice. Memento Życie

9. Zapisz się do koła naukowego

Będę to powtarzać wszędzie i do znudzenia: zapisz się do koła naukowego już nawet na pierwszym roku.

To jest coś, czego ja sama nie zrobiłam, bo zbierałam się za długo i teraz naprawdę żałuję. Będąc członkiem koła naukowego od razu uczysz się praktyki, podczas gdy na normalnych zajęciach albo w ogóle tego nie będzie, albo będzie późno i za mało.

Niektóre koła wymagają, żebyś przystępując do nich, coś już umiał, miał się czym pochwalić. Dowiedz się tego na samym początku, pogadaj z kimś, kto jest członkiem tego koła. Nie rezygnuj tylko dlatego, że wymagania wydają Ci się za wysokie – przecież to świetna motywacja do tego, by się czegoś więcej nauczyć!

10. Jeżeli tego nie czujesz – odpuść

Nie lubię o tym pisać, ale jednocześnie czuję, że to zawsze najważniejsza część mojego przekazu.

Ten problem nie dotyczy wcale małej ilości osób. Głosy mówiące „chcę rzucić te studia” słyszałam bardzo często i nie były to sezonowe odpowiedzi na jakieś tam niepowodzenia.

2 semestry, czyli cały pierwszy rok studiów, to zazwyczaj wystarczająca ilość czasu, by zorientować się, czy to jest coś dla Ciebie. Jeżeli zupełnie nie czujesz tego, co robicie na zajęciach, chodzisz na nie z dużą niechęcią i strachem, to może warto to zwyczajnie przemyśleć.

Czasami po prostu zajęcia na pierwszym roku nie są tak ekscytujące i okazują się być poniżej naszych oczekiwań. Ale jeśli mimo to sam kierunek, który wybrałeś, wciąż Cię interesuje i uczysz się tego na własna rękę, to wszystko jest w porządku.

Człowiek, który się zastanawia. Memento Życie

Niestety jeżeli masz wrażenie, że jesteś w zupełnie nieodpowiednim dla Ciebie miejscu, a kierunek studiów wybierałeś na chybił trafił, bo wydawał się spoko, to czeka Cię poważna rozmowa z samym sobą. Jeżeli myślisz o tym, by rzucić studia, to proszę, przeczytaj jeszcze ten jeden tekst:

Mam nadzieję, że te rady okażą się dla Ciebie przydatne i że z nich skorzystasz. Pamiętaj, że to druga część tekstu „10 porad jak przetrwać pierwszy rok studiów”. Poprzedni artykuł z tej serii znajdziesz tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *