Dla tych, którzy jeszcze mnie nie znają: studiowałam Automatykę i Robotykę na wydziale Elektroniki na Politechnice Wrocławskiej. W lutym tego roku obroniłam się i dostałam tytuł inżyniera. Na drugi stopień studiów już nie poszłam. W tym tekście spróbuję pomóc Wam w podjęciu decyzji, czy warto iść na studia magisterskie.

Dlaczego nie zdecydowałam się na magisterkę?

Z pewnością nie jestem kimś, kto ma prawo mówić Wam, co powinniście robić. Nie pomogę też w podjęciu decyzji, bo to Wasze życie. Ale mogę za to opowiedzieć swoją historię: wszystkie motywacje, które sprawiły, że podjęłam taką decyzję.

Bardzo długo myślałam, że na studia magisterskie pójdę. Wydawało mi się to oczywiste, bo chciałam pracować w zawodzie i dalej się kształcić. Wtedy jeszcze myślałam, że w tych czasach faktycznie bez papierka ani rusz, jak mówili wszyscy.

Przybory szkolne, ekierka, kątomierz, praca domowa, studia magisterskie

Ale im dalej w las, tym bardziej byłam świadoma tego, jak to wygląda naprawdę. Obserwowałam całe mnóstwo osób, które zakładały i rozwijały swoje firmy, spełniając się przy tym życiowo. I te osoby albo nie miały żadnych studiów, albo – co zdarzało się częściej – miały wykształcenie wyższe, ale robiły coś zupełnie z tym niezwiązanego.

Dlaczego wszyscy uważali, że powinnam pójść na studia magisterskie?

Już pod koniec pierwszego roku studiów zaczęłam się żalić, że te studia mnie dobijają, że to w ogóle nie to, czego się spodziewałam. Próbowałam to sobie tłumaczyć na wiele sposobów, znaleźć coś, dzięki czemu będą one miały dla mnie większą wartość.

Zaczęłam chodzić na warsztaty robotyczne organizowane przez jedno koło i przez pewien czas znowu byłam tym zajarana, bo mogłam robić coś sama, zgodnie z własnym pomysłem.

Ale rzeczywistość szybko przestała być taka kolorowa. Znowu trzeba było robić te projekty, które nie przynosiły mi satysfakcji i uczyć się czegoś, co zapominałam zaraz po napisaniu kolokwium, bo i tak później tego nie wykorzystywaliśmy. Ale na ten temat mogłabym się rozgadywać, a przecież nie o tym dzisiaj.

Człowiek patrzący w kałużę

Możesz na boku rozwijać swoje hobby, ale skończ studia

Mniej więcej coś takiego słyszą osoby w sytuacji podobnej do mojej. Nikomu nie mam tego za złe, bo rozumiem, skąd się to bierze. W czasach, w których moi rodzice decydowali o swojej dalszej edukacji, dla wielu studia to było co najwyżej marzenie. My teraz mamy dużo łatwiejszą sytuację i dlatego wszyscy chcą, żebyśmy z niej korzystali. Przecież ja sama tak bardzo chciałam iść na studia! Ale co z tego, skoro one w ogóle nie wyglądały tak, jak w moich wyobrażeniach.

Dla wielu osób wyższe wykształcenie wciąż oznacza pewną pracę. Skończysz studia i pracodawcy będą się zabijać, byle tylko mieć cię w swojej firmie.

Ale po co komukolwiek pracownik z papierkiem, który nic nie potrafi zrobić? Spora część moich znajomych zaczęła pracę jeszcze na studiach, a niektórzy nawet ich nie skończyli i dalej pracują, rozwijają się, awansują. Ale wszystko to zawdzięczają swojej ciężkiej pracy i umiejętnościom.

Dlatego gdy podczas studiów zaczniesz jednocześnie robić coś, co sprawia Ci radość i być może kiedyś stanie się sposobem na zarabianie, pewnie często będziesz słyszeć:

Możesz sobie robić to, co lubisz, ale skup się na studiach i skończ je. Na szydełkowaniu/pisaniu/graniu na ukulele nie zarobisz.

Mężczyzna grający na ukulele

To wstyd nie mieć wyższego wykształcenia

Wreszcie jeden z moich ulubionych argumentów przemawiających za tym, że powinnam skończyć studia magisterskie, a jeszcze lepiej – doktorat.

Dotyczy to już szczególnie osób, które przez całe swoje życie świetnie się uczyły, wygrywały konkursy i były we wszystkim najlepsze. No bo jak to teraz, tak bez magisterki?

Problem w tym, że nikt tego wszystkiego za Ciebie nie zrobi. Nikt nie będzie przeżywał tego, co Ty przeżywasz podczas każdej sesji i każdego kolejnego semestru, który wyglądał nie tak, jak mógłby.

Dlatego po prostu zapytaj sam siebie: czy studia magisterskie są Ci do czegokolwiek potrzebne?

Czy studia magisterskie są potrzebne?

To bardzo ogólne pytanie, na temat którego można by dyskutować godzinami. Ale my skupimy się teraz na konkretnym przypadku: na Tobie.

Załóżmy, że niedługo czeka Cię obrona i skończysz pierwszy stopień studiów. Być może jesteś już po i teraz zastanawiasz się, czy magisterka to jest coś, co chcesz robić.

Osoba po studiach magisterskich, inżynier

Mamy oczywiście przypadki takich zawodów, w których tytuł magistra, a do tego jeszcze różne uprawnienia, to konieczność. Nie wiem, co dokładnie się tutaj zawiera, ale jeśli chcesz budować mosty, projektować domy czy wykładać na uczelni, to po prostu musisz to zrobić. Ale jeżeli taki jest Twój plan i chcesz tego, to tutaj nie ma o czym dyskutować – oczywiście, że studia magisterskie w takim przypadku są potrzebne.

Skończyłem studia i nie wiem, co robić

Gdy wpiszesz w wyszukiwarkę dokładnie taką frazę: skończyłem studia i nie wiem, co robić to otrzymasz około 2 770 000 wyników. Całkiem sporo, prawda? A gdy zaczniesz skończyłem studia i to Google podpowie Ci jeszcze:

  • nic nie umiem
  • nie mam pracy
  • nie wiem co dalej
  • jestem bezrobotny

A gdzie skończyłem studia i jestem szczęśliwym człowiekiem, tak jak to wszyscy zapowiadali? Gdzie skończyłem studia i teraz pracuję w wymarzonym zawodzie, dostałem 5000 zł netto na start?

Jakimś dziwnym przypadkiem coś takiego ciężko znaleźć. Może ludzie nie lubią się dzielić swoim szczęściem, co? A może po prostu te studia wcale nie dają tak wiele, jak nam się wydawało.

Nie wiem, w jakim miejscu swojego życia teraz jesteś, ale nie daj sobie wmówić, że studia od razu i bez problemu przyniosą Ci pracę.

Być może studiujesz, bo jeszcze nie wiesz, co chcesz robić, a to sprawia Ci frajdę. Super! Sama, gdybym tylko miała 9 żyć, chętnie postudiowałabym sobie fizykę dla czystej przyjemności.

Ale jeśli stoisz właśnie przed ważnym wyborem:

 warto iść na studia magisterskie czy też nie? 

a lata spędzone na uczelni pokazały Ci, że to nie jest coś dla Ciebie, to może warto zwyczajnie odpuścić?

Studia magisterskie to tylko 1,5 roku/dwa lata

Bardzo długo miałam w sobie taką myśl. Często ją analizowałam i przekonywałam samą siebie, że skoro zrobiłam już tak wiele, to dlaczego tego nie dokończyć, skoro zostało tak mało?

Osoby pracujące w biurze, w korporacji, po studiach magisterskich

Jednak prawda była taka, że ja bardzo tego nie chciałam. Na samą myśl o etatowej pracy w zawodzie dostawałam drgawek i myślałam, że wolałabym nie żyć wcale, niż żyć w takim uciśnieniu. Bo tak się właśnie wtedy czułam – studia magisterskie i cała otoczka wokół tego jawiły mi się jako coś strasznego.

A ja przecież zawsze lubiłam się uczyć. Zdobywanie nowej wiedzy przynosiło mi radość, ale co z tego, skoro ta nauka na studiach w ogóle nie była na moich warunkach?

Musiałam walczyć z własnymi ambicjami i ego bardzo mocno każdego dnia. Bo chociaż od 7 semestru już otwarcie mówiłam, że nie idę na magisterkę, to właściwie do samego końca czułam się z tą myślą jednocześnie wolna i bardzo rozczarowana.

Jeżeli z tego tekstu miałbyś zapamiętać tylko jedną rzecz, to chciałabym, żeby to były te słowa:

Nigdy nie daj sobie wmówić, że to tylko 1,5 roku czy dwa lata. To jest bardzo dużo czasu, w którym możesz zacząć robić to, co naprawdę sprawia Ci radość, albo - jeżeli jeszcze jej nie masz - odnaleźć w sobie wizję tego, jak chciałbyś, by wyglądało Twoje życie.
Jeżeli te studia do niczego Ci się nie przydadzą, albo masz być po nich nieszczęśliwy, to po prostu na nie nie idź, zrezygnuj. 

Studia magisterskie – czy muszą być takie same jak licencjackie/inżynierskie?

Istnieje jeszcze jedna ważna kwestia co do magisterki. Wielu ludziom wydaje się, że na drugi stopień studiów muszą wybrać to samo, co na pierwszym. A to się bardzo mija z prawdą, bo reguły w tym przypadku są dość elastyczne.

Uczelnie pozwalają rekrutować się na drugi stopień na inne kierunki, nawet na różnych wydziałach. Jak to dokładnie wygląda, to zależy od konkretnych instytucji, ale może warto się dowiedzieć?

Absolwenci studiów wyższych, po studiach magisterskich

Jeżeli lubisz studiować i chcesz to robić dalej, ale Twój kierunek już Cię trochę nudzi / jest dla Ciebie niewystarczający, to może to jakieś rozwiązanie?

Zdobycie wiedzy z pokrewnej, ale jednak innej dziedziny, może też być dużym atutem podczas starania się o pracę.

I odpowiedź na tytułowe pytanie: czy warto iść na studia magisterskie?

Oczywiście jednoznaczna odpowiedź na to pytanie nie istnieje. Mam nadzieję, że ten tekst pomógł Ci upewnić się w Twojej decyzji, albo dał Ci jakąkolwiek inną wartość.

Jeżeli samo studiowanie nie przynosi Ci jakiejś super radości (ja np. miałam wrażenie, że mocno mnie to ogranicza, nie chciałam podporządkowywać się durnym zasadom, a jako kobieta też nie zawsze czułam się dobrze na uczelni), ale chcesz pracować w tym zawodzie i potrzebujesz do tego tytułu magistra, to pamiętaj, że to po prostu kolejny kamień milowy w Twoim planie na życie.

Jeżeli natomiast masz jakieś wątpliwości, codziennie zadajesz sobie pytanie po co ja to w ogóle robię? to może warto jeszcze raz zastanowić się, przemyśleć. Ja wiem, że czasami nie jest łatwo zrezygnować ze studiów magisterskich, gdy czuje się presję otoczenia (szczególnie rodziny i wykształconych znajomych). Wiem, byłam w tym miejscu. Podjęcie właściwej decyzji kosztowało mnie wiele nerwów i samozaparcia, ale wiem, że było warto.

Jeżeli jesteś teraz w podobnej sytuacji, to mam nadzieję, że ten tekst Ci w jakiś sposób pomoże. Możesz też zostawić komentarz, by wesprzeć innych, albo napisać do mnie (mail: mementozycie@gmail.com) jeśli po prostu chcesz pogadać czy podzielić się swoją historią.

Pamiętaj, że jestem też obecna na Instagramie: @mementozycie, gdzie pokazuję urywki swojej pracy, motywuję i tłumaczę, dlaczego życie jest piękne.

Możesz również polubić mnie na Facebooku, by nie przegapić nowych postów, które będą pojawiały się w każdy poniedziałek.

Ściskam!

Angelika

2 thoughts on “Czy warto iść na studia magisterskie?”

  1. Mądry artykuł. Wydawałby się, ze to takie proste: powinniśmy iść za tym, czego naprawdę chcemy. Ale w przypadku człowieka, który podlega różnego rodzaju presjom, może nie być to takie oczywiste. Podziwiam cię, że potrafiłaś podjąć samodzielną, niezależną decyzję, trochę „wbrew”. Ja akurat nie miałam tego problemu, kierunek, który studiowałam, był moim marzeniem, bardzo chciałam zdobyć wiedzę z tej dziedziny i tytuł magistra także. Ale wiem, że różni ludzie mają różne sytuacje. Trudność polega też na tym, że te rozmaite decyzje związane z wykształceniem, przyszłym zawodem, podejmujemy w momencie, gdy jesteśmy tak strasznie młodzi. Skąd doświadczenie, rozum, który pozwoliłby to wszystko dobrze rozważyć?

    1. Właśnie! To jest najgorsze. Wybieramy studia, mając zazwyczaj 19 lat, i ludzie oczekują od nas, że będziemy trzymać się tej jednej ścieżki. Cieszę się w takim razie, że Ty od początku wiedziałaś, co chcesz robić i że tak super to u Ciebie wyszło. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *