Podsumowanie października + bullet journal na listopad

Podsumowanie poprzednich, wakacyjnych miesięcy pokazało mi, że jest to dobry sposób na uświadomienie sobie, jak szybko ucieka czas i że jednak można wykorzystać go w lepszy sposób. Co robiłam w październiku? Sporo czytałam. Ostatnio nie mogłam znaleźć nic, co by mnie zainteresowało i wciągnęło. Nudząc się na jakimś wykładzie, przeglądałam swojego Kindla i natknęłam się…

Kobiety na politechnikach

Dzisiejszy wpis może być nieco kontrowersyjny i wzbudzać wiele emocji. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle o tym pisać, ale właściwie ten temat był czynnikiem zapalnym do założenia bloga. Na początku chcę zaznaczyć, że będę opisywać tylko sytuacje, które przytrafiły się mnie osobiście, albo o których słyszałam od moich znajomych. Nie można tutaj niczego uogólniać,…

Kwartalnikowe cele (październik-grudzień 2017)

Z racji tego, że tydzień temu skończyły się moje wakacje, na blogu pojawiło się ostateczne podsumowanie planów na te trzy minione miesiące. Spodobało mi się to na tyle, że postanowiłam kontynuować taki typ wpisów. Publiczne pokazanie swoich celów jest dobrą motywacją do tego, by je spełniać 🙂 Poza tym takie podsumowanie miesiąca dużo mi dało;…

Moje plany na wakacje 2017 – wrzesień, podsumowanie

Ja wiem, że długo mnie tu ostatnio nie było. Przez cały ten czas tworzył się jeden wpis, który wciąż nie daje mi spokoju i nie mogę przez niego przebrnąć. Strasznie jednak męczyło mnie to, że na blogu cisza, dlatego zmieniłam trochę plany. Dziś pojawi się podsumowanie moich wakacyjnych planów – bo przecież właśnie zaczął się…

Bullet journal – wersja minimalistyczna

Bullet journal to hit ostatnich miesięcy. Gdy przeczytałam o tym pierwszy raz, nie byłam przekonana. Wydawało mi się, że zwykłe kalendarze to najlepsze rozwiązanie, kupuję jeden i mam to z głowy na cały rok. Mogłam wybrać taki, jaki najbardziej będzie mi odpowiadał, w dodatku z ładną okładką 🙂 Co jednak wpłynęło na to, że zmieniłam…

Dlaczego warto czasami zrobić sobie wakacje od innych ludzi i docenić samotność

Wiecie, ja tak naprawdę w swoim pierwszym pokoju, który był tylko mój, zamieszkałam dopiero na studiach. Wcześniej, w domu rodzinnym, musiałam dzielić przestrzeń z młodszą siostrą. I nie chodzi o to, że będę teraz narzekać, bo wiem, że wiele osób jest w podobnej sytuacji. Skłoniło mnie to jednak do pewnych przemyśleń, którymi chcę się tu…